Współpraca

Zgodność z AI Act bez paniki i bez przepłacania

Zajmuję się AI Act od strony, która interesuje zarząd: nie tego, ile stron ma rozporządzenie, tylko które jego przepisy dotyczą konkretnie Twojej firmy, kiedy zaczynają działać i ile kosztuje ich zignorowanie. Pracuję jako niezależny doradca — siadam po Twojej stronie stołu, nie po stronie dostawcy oprogramowania ani kancelarii sprzedającej pakiet dokumentów.

Lato 2026 roku sporo namieszało. Część firm wydała w pierwszej połowie roku znaczne budżety na zgodność z terminem, który ostatecznie został przesunięty o kilkanaście miesięcy. Inne uznały, że skoro terminy się przesuwają, to temat poczeka — i przeoczyły obowiązki, które weszły w życie punktualnie i są zagrożone karami. Moja rola polega na tym, żeby sprowadzić tę decyzję do liczb i kalendarza.

Co naprawdę zmieniło lato 2026 roku

Digital Omnibus przesunął część terminów, ale nie zawiesił AI Act. Zanim zaplanujesz budżet, warto wiedzieć, co jest już wymagalne, a co nie.

Zgodność z AI Act to udokumentowana zdolność organizacji do wykazania, że systemy sztucznej inteligencji, których dostarcza lub używa, spełniają wymagania rozporządzenia 2024/1689 — w zakresie i terminie właściwym dla ich kategorii ryzyka. Kluczowe są dwa słowa: „wykazania”, bo ciężar dowodu leży po stronie firmy, oraz „terminie”, bo nie wszystko obowiązuje jednocześnie.

Pakiet Digital Omnibus został opublikowany w Dzienniku Urzędowym UE 24 lipca 2026 roku i wszedł w życie trzy dni później. Przesunął obowiązki dla samodzielnych systemów wysokiego ryzyka z załącznika III na 2 grudnia 2027 roku, a dla systemów wbudowanych w produkty objęte załącznikiem I — na 2 sierpnia 2028 roku. Dla wielu firm oznacza to realny oddech.

Nie przesunął jednak obowiązków przejrzystości z artykułu 50, które obowiązują od 2 sierpnia 2026 roku. Jeśli Twój chatbot rozmawia z klientami, musi ich informować, że nie są to ludzie. Jeśli generujesz treści syntetyczne, muszą być oznaczone maszynowo. Za naruszenie tych przepisów grozi kara do 15 mln euro albo 3 procent całkowitego rocznego światowego obrotu.

Osobno działa artykuł 4, obowiązujący od 2 lutego 2025 roku: organizacja musi zapewnić odpowiedni poziom kompetencji AI u osób, które z tych systemów korzystają. To przepis, o którym firmy zapominają najczęściej, choć jest najtańszy do spełnienia.

Kalendarz obowiązków AI Act — stan na wrzesień 2026

Poniższe zestawienie uwzględnia zmiany wprowadzone przez Digital Omnibus. To od niego zaczynam każdą rozmowę z zarządem, bo pokazuje, co wymaga działania teraz, a co można zaplanować na później.

ObowiązekObowiązuje odKogo dotyczy
Kompetencje w zakresie AI (art. 4)2 lutego 2025każda organizacja, której pracownicy używają AI
Zakazane praktyki AI (art. 5)2 lutego 2025wszyscy bez wyjątku
Przejrzystość: chatboty, treści syntetyczne, deepfake (art. 50)2 sierpnia 2026dostawcy i podmioty stosujące
Oznaczanie treści z systemów wprowadzonych przed sierpniem 20262 grudnia 2026dostawcy generatorów treści
Systemy wysokiego ryzyka — załącznik III2 grudnia 2027m.in. HR, scoring kredytowy, edukacja
Systemy wysokiego ryzyka wbudowane w produkty — załącznik I2 sierpnia 2028m.in. wyroby medyczne, maszyny

Cztery sytuacje, w których zarządy proszą mnie o pomoc

Dział prawny przysłał listę obowiązków, ale nikt nie umie jej przełożyć na decyzje

Zarząd dostaje kilkudziesięciostronicową analizę i pytanie, co z tym zrobić. Problem nie leży w prawie, tylko w tym, że nikt nie zmapował przepisów na konkretne systemy działające w firmie. Zaczynam od ustalenia, w której roli występujecie — dostawcy czy podmiotu stosującego — bo od tego zależy wszystko dalej.

Firma wydała budżet na zgodność przed sierpniem, a teraz nie wie, co z tym zrobić

To częsty efekt uboczny kampanii sprzedażowych z pierwszej połowy 2026 roku. Robię wtedy przegląd tego, co zostało kupione i wdrożone, i pokazuję, które elementy są nadal potrzebne, które można wstrzymać do 2027 roku, a które były zwyczajnie zbędne.

Klient lub kontrahent żąda oświadczenia o zgodności

Coraz częściej wymóg pojawia się w przetargach i umowach B2B, zanim zacznie obowiązywać ustawowo. Trzeba wtedy udowodnić zgodność na zewnątrz i zrobić to tak, żeby oświadczenie nie okazało się zobowiązaniem, którego firma nie jest w stanie udźwignąć.

W firmie działa AI, o której zarząd nie wie

Marketing generuje grafiki, obsługa klienta testuje asystenta, ktoś w HR wrzuca CV do modelu językowego. Każde z tych zastosowań ma inny status prawny, a część z nich podlega obowiązkom działającym już dziś. Inwentaryzacja zwykle zajmuje kilka dni i bywa najbardziej otrzeźwiającym elementem całego projektu.

Jak prowadzę projekt zgodności

Pracuję na liczbach i kalendarzu, nie na obietnicach. Efektem nie jest segregator, tylko zestaw decyzji, które zarząd jest w stanie obronić.

1. Mapa ekspozycji

Spisujemy systemy AI faktycznie używane w firmie i przypisujemy każdemu rolę oraz kategorię ryzyka. Bez tego kroku każda dalsza praca jest zgadywaniem.

2. Kalendarz obowiązków

Do każdego systemu przypisuję konkretną datę wymagalności. Dzięki temu widać, co wymaga działania w tym kwartale, a co spokojnie czeka do 2027 roku.

3. Decyzja o zakresie

Rekomenduję zarządowi, co robimy teraz, co odkładamy i czego świadomie nie robimy wcale. Ten krok najczęściej oszczędza najwięcej pieniędzy.

4. Minimalny komplet dowodów

Zgodność trzeba umieć wykazać, ale nie przez produkcję dokumentów na zapas. Ustalamy najmniejszy zestaw zapisów, który wytrzyma kontrolę i audyt kontrahenta.

5. Nadzór i przegląd kwartalny

Przepisy zmieniły się dwukrotnie w ciągu roku i będą zmieniać się dalej. Zostaję z zarządem na przeglądach, żeby zmiana prawa nie zaskoczyła firmy po raz kolejny.

Co robię osobiście, a co realizuje zespół

Rozdzielam te dwie rzeczy świadomie, żeby było jasne, za co odpowiadam ja, a gdzie potrzebujesz większego zespołu.

Osobiście odpowiadam za warstwę decyzyjną: audyt ekspozycji, ocenę ryzyka, rekomendacje dla zarządu, nadzór nad wykonaniem i szkolenie kadry zarządzającej. To praca, w której wartość bierze się z doświadczenia i niezależności, a nie z liczby rąk do pracy.

Jeżeli potrzebujesz pełnego wdrożenia pod klucz — kompletnej dokumentacji compliance, obsługi prawnej, wdrożeń technicznych i szkoleń dla całej organizacji — realizuje to zespół PCSiD, którego jestem właścicielem. Wtedy ja pozostaję po stronie nadzoru i jakości, a zespół bierze na siebie wykonanie.

Zobacz pełną ofertę wdrożenia: wdrożenie AI Act w firmie — PCSiD.

Ile to kosztuje

Podaję punkty startowe, bo realna wycena zależy od liczby systemów i skali organizacji.

Sesja strategiczna dla zarządu zaczyna się od 2500 PLN. To kilka godzin pracy, po których wiadomo, czy firma ma realny problem, jak duży i co z nim zrobić. Dla części firm na tym etapie temat się kończy — i uważam to za dobry wynik.

Audyt techniczny wraz z mapą ekspozycji i kalendarzem obowiązków zaczyna się od 18 000 PLN. Obejmuje inwentaryzację systemów, klasyfikację ryzyka, rekomendacje i prezentację wyników zarządowi.

Nadzór nad wdrożeniem i przeglądy kwartalne wyceniam indywidualnie, zależnie od liczby systemów objętych monitoringiem. Pełny cennik wdrożenia realizowanego przez zespół znajdziesz na stronie PCSiD.

Dla kogo to jest i czego możesz się spodziewać

Pracuję głównie z firmami średniej wielkości i instytucjami, w których AI weszła do użycia szybciej niż zasady jej używania. Najczęściej są to organizacje zatrudniające od kilkudziesięciu do kilkuset osób, gdzie decyzja o zgodności zapada na poziomie zarządu, ale wykonanie rozkłada się na kilka działów.

Po zakończeniu współpracy zarząd wie, które systemy podlegają regulacji i od kiedy, ma kalendarz działań rozpisany na kwartały oraz komplet dowodów wystarczający wobec kontroli i kontrahentów. Zespół rozumie, dlaczego te zasady istnieją — bo zgodność, której nikt nie rozumie, przestaje działać w trzecim miesiącu.

Zgodność traktuję jako fundament, a nie jako koszt: firma, która wie, czego jej wolno używać, wdraża AI szybciej niż ta, która działa w niepewności. Więcej o moim podejściu znajdziesz na stronie O mnie, a efekty wcześniejszych projektów — w referencjach i publikacjach.

Najczęstsze pytania o zgodność z AI Act

Czy AI Act dotyczy mojej firmy, jeśli tylko korzystamy z ChatGPT?
Tak. Korzystanie z gotowego narzędzia AI czyni firmę podmiotem stosującym w rozumieniu rozporządzenia. Od 2 lutego 2025 roku obowiązuje wymóg zapewnienia kompetencji AI osobom, które z takich systemów korzystają, a od 2 sierpnia 2026 roku — obowiązki przejrzystości, jeśli narzędzie kontaktuje się z klientami lub generuje treści.
Co dokładnie zaczęło obowiązywać 2 sierpnia 2026 roku?
Obowiązki przejrzystości z artykułu 50: informowanie rozmówcy, że rozmawia z systemem AI, maszynowe oznaczanie treści syntetycznych, oznaczanie deepfake’ów oraz ujawnianie stosowania systemów rozpoznawania emocji i kategoryzacji biometrycznej. Od tej samej daty obowiązują kary za ich naruszenie.
Czy Digital Omnibus zniósł obowiązki wynikające z AI Act?
Nie. Pakiet opublikowano 24 lipca 2026 roku i wszedł w życie trzy dni później, ale przesunął jedynie terminy dla systemów wysokiego ryzyka — na 2 grudnia 2027 roku dla systemów samodzielnych i na 2 sierpnia 2028 roku dla wbudowanych w produkty. Obowiązki przejrzystości i kompetencji pozostały bez zmian.
Jakie kary grożą za naruszenie obowiązków przejrzystości?
Do 15 mln euro albo 3 procent całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego — zastosowanie ma kwota wyższa. Małe i średnie przedsiębiorstwa objęte są odrębnymi, niższymi limitami.
Ile kosztuje doradztwo dotyczące zgodności z AI Act?
Sesja strategiczna dla zarządu zaczyna się od 2500 PLN, a audyt techniczny wraz z mapą ekspozycji i kalendarzem obowiązków — od 18 000 PLN. Nadzór nad wdrożeniem i przeglądy kwartalne wyceniam indywidualnie, zależnie od liczby systemów objętych monitoringiem.
Jak długo trwa audyt zgodności?
W firmie o kilkudziesięciu do kilkuset pracownikach inwentaryzacja systemów zajmuje zwykle kilka dni roboczych, a pełny audyt wraz z klasyfikacją ryzyka i prezentacją wyników zarządowi — od dwóch do czterech tygodni.
Czym różni się dostawca systemu AI od podmiotu stosującego?
Dostawca tworzy system AI lub wprowadza go do obrotu pod własną nazwą, natomiast podmiot stosujący używa go w swojej działalności. Większość firm występuje w roli podmiotu stosującego, ale własny chatbot na stronie lub model udostępniony klientom może przenieść firmę do kategorii dostawcy, z istotnie szerszym zakresem obowiązków.
Od czego zacząć wdrażanie zgodności z AI Act?
Od inwentaryzacji: spisania wszystkich systemów AI faktycznie używanych w organizacji wraz ze wskazaniem, kto i do czego ich używa. Dopiero na tej podstawie da się ustalić rolę firmy, kategorię ryzyka każdego systemu i termin, w którym obowiązki stają się wymagalne. Rozpoczynanie od pisania polityk przed inwentaryzacją jest najczęstszym i najdroższym błędem.
Czy AI Act dotyczy instytucji publicznych?
Tak, i w szerszym zakresie niż firm prywatnych. Organy publiczne stosujące systemy wysokiego ryzyka mają dodatkowe obowiązki, w tym przeprowadzenie oceny skutków dla praw podstawowych oraz rejestrację systemu w bazie unijnej. Dotyczy to między innymi systemów wspierających decyzje administracyjne, rekrutację i przyznawanie świadczeń.
Czy muszę prowadzić rejestr systemów AI używanych w firmie?
Rozporządzenie nie nakłada wprost obowiązku prowadzenia wewnętrznego rejestru na każdy podmiot stosujący, ale bez takiego zestawienia nie da się wykazać zgodności ani odpowiedzieć na pytania kontrahenta czy organu nadzoru. W praktyce rejestr systemów jest najtańszym dowodem należytej staranności, jaki firma może sobie zapewnić.

Sprawdźmy, gdzie naprawdę stoisz

Zostaw imię i numer telefonu — oddzwaniam i w kilkanaście minut ustalamy, czy masz realny problem, czy tylko wrażenie problemu.

Pierwsza rozmowa jest bezpłatna i niezobowiązująca. Potrzebuję wiedzieć trzy rzeczy: czym zajmuje się firma, gdzie już używacie AI i czy ktoś na zewnątrz wymaga od was oświadczenia o zgodności. Na tej podstawie powiem, czy wystarczy jedna sesja strategiczna, czy potrzebny jest pełny audyt.

Jeśli okaże się, że Twoja sytuacja wymaga wdrożenia pod klucz, powiem to wprost i skieruję Cię do zespołu — zamiast sprzedawać doradztwo, które niczego nie rozwiąże.